Moje spotkania z gwiazdami

Fryzjer gwiazd Leszek Czajka
Fryzjer gwiazd Leszek Czajka
Co się teraz u mnie dzieje? Co ja realizuję... Przede wszystkim to codzienna praca. W salonie jestem od rana do wieczora. Na szczęście kocham to co robię. To dlatego mam siłę, by być w pracy o 7 rano i wychodzić, gdy na zewnątrz jest już ciemno. To jest miłość do pracy, do mojego zawodu i oczywiście do klientów.

Salon to jednak tylko część mojego zaangażowania. Udzielam się w różnych czasopismach. Wypowiadam się o trendach. Często udzielam się w różnych stacjach telewizyjnych. Proszą mnie o opinie jako eksperta.



Czytaj też: Leszek Czajka terapeutą? Czy fryzjer jest psychologiem klienta

Byłem niedawno z ekipą na festiwalu w Sopocie po raz pierwszy od trzech lat. Jest to zupełnie inna praca. Byliśmy w 10-15 fryzjerów. Tylu jest niezbędnych, by obstawić cały festiwal, obsłużyć wszystkich uczestników. Na takiej imprezie jest i orkiestra, balet. Są gwiazdy. Niektóre gwiazdy mają swojego fryzjera, inne nie. Czasami gwiazdy, gdy dowiadują się, że to obstawiam festiwal, rezygnują ze swoich stylistów i korzystają z moich usług. To jest bardzo miłe.

Zaczęła się też jesienna ramówka, czyli "Must Be the Music" czy "Got to Dance". To oznacza cotygodniowe prace nad projektami. Niedługo wejdą wejścia na żywo, będzie 20-lecie Polsatu. Stacja zarezerwowała już mój czas na sylwestra w Warszawie.

To jest duże przedsięwzięcie. Jest to przynajmniej 200 osób do uczesania. Mimo że mamy dopiero wczesną jesień, to ja praktycznie mam zarezerwowany swój czas do końca grudnia.

Niedawno uczestniczyłem też w międzynarodowym konkursie Color Trophy. Miałem sesję bardzo piękną do Vivy! Pracowaliśmy z fryzjerem Lady Gagi Charlie Le Mindu.

Nie jest to broń boże rywalizacja. My się nie ścigamy w zawodzie, każdy z nas pokazuje swoją prace, ale to nie ma nic wspólnego z konkursem. Każdy z nas jest inny, tak jak w L'Oréalu. Jest powiedzenie w sprawie kobiet: "każda inna, każda wyjątkowa". W naszym przypadku też każdy jest inny i ma do zaoferowania co innego.

Czytaj też: Przyszła jesień. Jak pielęgnować włosy po lecie

Oczywiście jestem też ambasadorem L'Oreal Professionnel.
Trwa ładowanie komentarzy...